Marchew po koreańsku

image_pdfimage_print
bez glutenu

Absolutnie uzależniająca, ostra i wyrafinowana w smaku. Nie jest to łagodna marcheweczka jaką znamy. Idealnie sprawdzi się jako sałatka do mięs grillowanych, albo burgerów 🙂 dla tych co lubią ostre potrawy.

Składniki:

  • 1 kg surowej marchwi
  • 2 czubate łyżeczki soli kamiennej (niejodowanej)
  • 2 czubate łyżeczki cukru
  • 2 łyżki czerwonego octu winnego
  • 6-8 ząbków czosnku
  • 2 łyżki nasion sezamu
  • 60 ml oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka mielonych nasion  kminu rzymskiego
  • 2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu

Wykonanie:

Marchew ścieramy na tarce lub w maszynce do cienkich nitek (julienne), solimy, dokładnie mieszamy i odstawiamy na godzinę (minimum).

Następnie do marchwi dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, cukier, ocet oraz sezam (u mnie tym razem go nie było – kwarantannowe braki 🙁 ) i starannie mieszamy.

Na patelnię wlewamy olej, rozgrzewamy i dorzucamy przyprawy – kumin, kolendrę i pieprz. Przyprawy smażymy na niewielkiej mocy palnika 10 minut.

Gorącą mieszankę wylewamy na marchewkę i całość mieszamy.

Marchewka gotowa! Moim zdaniem najlepiej smakuje dopiero na drugi dzień. Po nocy w lodówce smaki łączą się i marchewka jest przeepyyyszzna.

Marchewkę można przechowywać w lodówce w słoiku co najmniej miesiąc…Ale z taką porcją mi się jeszcze to nie udało mi – znika po maksymalnie trzech dniach 🙂

 

 

Udostępnij post:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *