Tort Baileys

image_pdfimage_print

Jak może powstać przepis na tort? Inspiracją może być wszystko, nawet niewinny likier Baileys, który dostałam na urodziny 😀 Wcześniej, przyznaję, nie wiedziałam nawet jak ten likier smakuje i z czym się go “je”. Teraz już wiem, że butelkę tego likieru po prostu trzeba mieć w lodówce, bo nawet jeśli tortu nie planujemy to do kawy jest jak znalazł (zamiast mleka).  Moje ciasto jak na tort jest dość proste i szybkie, a jednak o bardzo wyrafinowanym i niepowtarzalnym smaku. Mamy tu przecież tylko jeden krem i jeden biszkopt oraz gotowy poncz prosto z butelki. Prościej przy tortach być nie może, o czym przekonacie się w kolejnych przepisach już niebawem…

Składniki:

Krem:

  • 600 ml śmietanki 30%
  • 3 czekolady białe (każda po 100 g)
  • 500 g serka marscarpone
  • płaska łyżka żelatyny rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody (max. 50 ml)
  • 60 ml likieru Baileys

Biszkopt:

  • 8 jajek
  • 2 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

A dodatkowo:

ok. 1 szklanka likieru Baleys do nasączenia ciasta, wiórki czekolady do obsypania boków ciasta oraz ozdoby z deserowej czekolady w różnych kształtach.

Wykonanie:

Tym razem niezwyczajnie, zaczynamy przygotowanie tortu od kremu. Śmietankę przelewamy do garnka. Dodajemy połamaną białą czekoladę. Całość podgrzewamy do ok. 90 stopni Celsjusza, ciągle mieszając, aby śmietanka połączyła się z czekoladą. Pod koniec dodajemy likier.

WP_20161219_002

Gdy masa będzie jednolita, zostawiamy ją do ostygnięcia, co jakiś czas mieszając.

WP_20161219_17_13_20_Pro

Następnie schładzamy ją w lodówce (można też ten krem przygotować dzień wcześniej). Gdy masa się studzi, pieczemy biszkopt według  klasycznej procedury. Najpierw ubijamy białka na sztywno ze szczyptą soli.

WP_20161219_17_36_40_Pro

Potem dodajemy cukier. Gdy ten się rozpuści dodajemy po jednym żółtku. Do ubitych jajek z cukrem dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz łyżeczkę kakao i cynamonu. Biszkopt pieczemy w dość wysokiej okrągłej tortownicy o średnicy ok. 26 cm mniej więcej 40 minut w temperaturze 165 stopni (piekarnik przed włożeniem ciasta powinien być nagrzany).

WP_20161219_17_49_29_Pro

Z uwagi na to, że biszkopt będzie dość wysoki przed wyjęciem należy sprawdzić nakłuwając patyczkiem, czy ciasto jest gotowe. Biszkopt studzimy na kratce.

WP_20161219_18_52_41_Pro

Gdy biszkopt będzie całkowicie wystudzony, kończymy nasz krem. Łyżkę żelatyny rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody i schładzamy do temperatury pokojowej. Gdy żelatyna osiągnie pożądaną temperaturę, schłodzoną kremówkę z czekoladą przelewamy do miski, dodajemy serek marscarpone i miksujemy aż masa zgęstnieje. Na sam koniec wlewamy strumyczkiem kilka łyżek płynnej żelatyny – do momentu gdy masa osiągnie gęstość dobrze ubitej śmietany.

WP_20161219_19_51_19_Pro

Mając gotowy krem, przystępujemy do składania tortu. Biszkopt przecinamy na trzy blaty. Pierwszy układamy na paterze, obficie nasączamy likierem Baileys i wykładamy 1/4 masy.

WP_20161219_19_55_32_Pro

Układamy kolejny blat, ponownie nasączamy i wykładamy kolejną część kremu. Ciasto przykrywamy ostatnim blatem i lekko dociskamy. Górę tortu również nasączamy i smarujemy wierzch i boki kremem, a całą powierzchnię ciasta wyrównujemy na gładko szpachlą do tortu lub nożem. Tort dekorujemy dowolnie według własnego uznania. Ja obsypałam boki tortu wiórkami z czekolady (czekoladę po prostu zblendowałam ) a wierzch ozdobiłam kremem i gotowymi ażurowymi dekoracjami z czekolady deserowej.

Dotychczas tort według tego przepisu robiłam dwa razy, a o to i jego wersje (zresztą bardzo do siebie podobne):

IMG-20170108-WA0005 WP_20161219_20_36_10_Pro

Za każdym razem smakował wspaniale 😀

A tak prezentuje się w środku:

WP_20161220_10_27_52_Pro

Jeśli nadal się wahasz czy taki tort zrobić, to zapewniam, że powyższe ciasto należy do gatunku, które dają ci więcej szczęścia z jedzenia, niż zawierają kalorii. Przy takim bilansie kosztów i korzyści to wahać się nie trzeba…

Udostępnij post:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *